W rok z CLJ do pierwszej ligi. Kolejnym krokiem Jakuba Jendryki ekstraklasa?

20 mar 2026 Udostępnij
Tadeusz Danisz / laczynaspilka.pl
Fot. 400mm.pl

Ruch Chorzów w przerwie zimowej nie przeprowadził zbyt wielu transferów, ale z jednego może być szczególnie zadowolony. Jakub Jendryka trafił do Niebieskich z drugoligowej Unii Skierniewice, a dzisiaj jest jednym z filarów ekipy, która chce powalczyć o awans do PKO BP Ekstraklasy. – Cieszę się, że jestem w Ruchu, że tak mi dobrze idzie – mówi dynamiczny skrzydłowy pochodzący z Pabianic.

Jendryka podpisał kontrakt z Ruchem do 30 czerwca 2028 roku. – To zawodnik młody, ale już doświadczony. Liczymy na tego chłopaka – mówił po ogłoszeniu tego transferu trener chorzowian, Waldemar Fornalik. Sam chyba jednak się nie spodziewał, że tak dobrze wprowadzi się na pierwszoligowe boiska jego nowy podopieczny. Gol w czwartym meczu na tym poziomie, ze Stalą Rzeszów na wyjeździe - na wagę trzech punktów. Do tego trzy asysty, w spotkaniach z Pogonią Siedlce, Polonią Warszawa i Stalą Mielec. Do tej pory jedynie w dwóch meczach Jendryka nie punktował, ale i tak spisywał się w nich bez żadnych zarzutów. – Wprowadził się do drużyny bardzo dobrze – dodaje Fornalik.

Co ciekawe, oferta transferowa Ruchu dla Jendryki była poniekąd wymuszona. Niebiescy, podobnie jak i kilka innych klubów, przyglądali się młodemu pomocnikowi, ale jednak mieli zupełnie inne priorytety transferowe na zimowe okienko. Gdy jednak kontuzji w pierwszym tygodniu przygotowań doznał podstawowy młodzieżowiec Ruchu, czyli defensor Nikodem Leśniak-Paduch stało się jasne, że Ruch będzie musiał poszukać zawodnika, który wskoczy do podstawowego składu właśnie jako młodzieżowiec. – Musimy znaleźć zawodnika do gry, to jest teraz nasz najważniejszy cel – mówił chwilę po kontuzji środkowego defensora trener Waldemar Fornalik.

Praca właśnie z doświadczonym szkoleniowcem oraz plan na grę w Ruch, gdzie od początku był typowany jako gracz do pierwszego składu wobec absencji dotychczasowego młodzieżowca - to były główne argumenty, które przekonały młodego zawodnika do Niebieskich, podczas gdy innych ofert, również z wyżej notowanych klubów nie brakowało. Pierwsze wiosenne mecze pokazały, że była to sytuacja korzystna dla obu stron. – Nie widzę większej różnicy dla siebie, wprowadziłem się do pierwszej ligi tak samo dobrze – mówi młody zawodnik. – Moim atutem na pewno jest motoryka. Intensywność gry na pewno jest wyższa w pierwszej lidze niż w drugiej, ale jednak to moje odejście bardzo mi pomaga. Zyskuje w ten sposób przewagę nad rywalami i wygrywam dużo pojedynków biegowych – analizuje młody zawodnik.

Pierwszoligowcom Jendryka był już wcześniej bardzo dobrze znany. Jesienią w Unii Skierniewice, pod wodzą trenera Kamila Sochy, zaliczał bardzo dobre występy. W czternastu meczach zdobył jedną bramkę i zaliczył do tego pięć asyst. Ten wynik mógł być jeszcze lepszy, ale w końcówce jesieni Jendryka leczył drobny uraz. Został wybrany najlepszym młodzieżowcem rundy jesiennej według TVP Sport. – Bardzo dobrze czułem się w Skierniewicach. Nie było dla mnie problemem wejście do drugiej ligi. Na pewno dobry początek sprawił, że z każdym meczem zyskiwałem pewności siebie – mówi pomocnik, który w pierwszych sześciu meczach na szczeblu centralnym jesienią zanotował aż cztery asysty i jedną bramkę.

Ruch Chorzów, mający niemal zawsze problemy finansowe, w przeszłości słynął z pracy z młodzieżą, z penetrowania niższych klas rozgrywkowych. Dzisiaj jest pod tym względem wiele gorzej, ale Jakub Jendryka może być właśnie takim powiewem świeżości w tej kwestii. Zawodnik, który bardzo odważnie wszedł do pierwszej drużyny i pokazuje niemal w każdym spotkaniu, że na niższym szczeblu można znaleźć perełki, które trzeba tylko odpowiednio poprowadzić. Dla takiego klubu, jak Ruch to droga odpowiednia i być może jedyna na ustabilizowanie sytuacji finansowej i sportowej.

Młodemu zawodnikowi nie brakuje odwagi - zarówno na boisku, jak i poza nim. Śmiało staje do kamer, wypowiada się bardzo zdecydowanie, ale również dojrzale. – Ciężko czasem uwierzyć, że ma zaledwie 19 lat – słyszymy w jego otoczeniu. I tak, jak niektórych młodych piłkarzy może deprymować presja gry w Ruchu, występów na Stadionie Śląskim, tak Jendryka od początku pokazuje, że do odważnych świat piłkarski należy. – Ja się nie stresowałem nawet przed debiutem w Ruchu. Myślałem, że będzie gorzej, ale jednak wsparcie z trybun dużo mi dało. Nie było presji, zagrałem jak w każdym jednym meczu, było to dla mnie nawet komfortowe. Podobnie było w szatni. Jest to dla mnie ważne – opowiada o debiucie w meczu ze Śląskiem Wrocław. Podkreśla, że bardzo dobrze czuje się w domowych meczach na Stadionie Śląskim. – To wsparcie kibiców mnie motywuje do lepszej gry.

Jendryka pochodzi z województwa łódzkiego, ale pierwszy raz z poważną piłką miał do czynienia w Legii Warszawa, chociaż wcześniej grał również w drużynach młodzieżowych Widzewa. W stołecznym klubie przebijał się w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów, zdobywając dwukrotnie mistrzostwo Polski w najstarszej kategorii, oraz w trzecioligowych rezerwach Legii. Dopiero miniony sezon był jednak czasem, w którym Jendryka pokazał się szerszej publiczności - zagrał w Młodzieżowej Lidze Mistrzów oraz w barażach o awans do drugiej ligi. W trzeciej lidze zdobył jedną bramkę. W przeciwieństwie do kilku jego kolegów nie trafił jednak do zaprzyjaźnionej z Legią Pogoni Grodzisk Mazowiecki, a do Unii. – Rywalizacja w Legii była duża, widziałem, że nie dostaje szans, więc skorzystałem z propozycji Unii – tłumaczy piłkarz, który na drugoligowym poziomie spędził zaledwie pół roku.

Teraz nie wiadomo, jak długo będzie grał na zapleczu ekstraklasy, bo odważna i skuteczna gra młodego zawodnika wzbudziła już zainteresowanie klubów PKO BP Ekstraklasy. W Chorzowie liczą, że Jendryka trafi do grona najlepszych, ale wraz z Niebieskimi. Między innymi dzięki młodzieżowcowi Ruch może się pochwalić serią trzech zwycięstw i w tabeli jest coraz bliżej czołówki. – Początkowo gra w tej rundzie w naszym wykonaniu była chaotyczna, ale teraz jest już lepiej. Potrzebujemy przede wszystkim spokoju, by spokojnie rozgrywać piłkę, nie pod wpływem presji. Jak będziemy tak grać, to będziemy wygrywać spotkania – mówi Jendryka, jedno z największych zaskoczeń na pierwszoligowych boiskach.

Czytaj więcej na laczynaspilka.pl

ZOBACZ RÓWNIEŻ
NOTATKA/UWAGI dot. strony dla newsa:
Utworzona została siatka, w lewej kolumnie siatki powinien znaleźć się button kierujący do wszystkich aktualności. 
W drugiej kolumnie siatki został wstawiony nagłówek oraz html - zamiast html może być mapowany paragraf.
Należy wykonać szablon dla struktury newsa, który będzie wyświetlał social media, zdjęcie nagłówkowe, treść posta wraz ze zdjęciami. 
Poniżej jest dodatkowy html poza siatką, w którym powinna znaleźć się galeria.